Z akcjami podsumowującymi dany miesiąc miałam wystartować już na koniec stycznia. A właściwie nawet wcześniej, ale uznałam, że nowy rok będzie dobrym momentem na wprowadzenie kolejnej stałej rubryki na blogu. Po styczniu wahania miałam jednak spore i ostatecznie odpuściłam sobie wprowadzanie jakichś głębokich statystyk. Ponieważ jednak na potrzeby drugiego bloga stworzyłam dzisiaj notkę podsumowującą, miałam okazję przekonać się, że takie zadanie jest nie tylko przyjemne i ciekawe, ale i pożyteczne. Z tego też powodu miesięczne podsumowania ruszają i na kreatywie.Zatem - do dzieła!
Przeczytane książki - trzynaście:
- egzemplarze recenzenckie - 11
- wyzwanie "Z półki" - 2
- pożyczone - 0
- w oryginale - 0
- inne wyzwania - 0
Kolejność wg ocen:
- Nocna gwiazda - 2/10
- Dotyk martwych - 3/10
- Życie po mężczyźnie - 5/10
- Marionetki - 5,5/10
- Sto Tysięcy Królestw - 6/10
- Kwiaty na poddaszu - 8/10
- Pan Potwór - 8/10
- Pozostałe - poza oceną (pełna lista dostępna tutaj)
Wybór miesiąca - Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka?.
Plany na najbliższy miesiąc:
- przeczytanie minimum 12 książek, w tym przynajmniej dwóch "z półki" i jednej w języku angielskim;
- przygotowanie tekstu reklamującego wystawę, którą organizuję;
- napisanie artykułu do pewnej książki;
- wprowadzenie nowej dyskusji w Kreatywnym Klubie Dyskusyjnym;
- napisanie drugiego rozdziału pracy magisterskiej;
- regularne aktualizowanie hiszpangielki;
- odsłuchanie do końca audiobooków: Lew, czarownica i stara szafa oraz Twilight.
A jak Wasze plany i podsumowania?
Czy luty był dobrym miesiącem pod względem czytelniczym?
Jaki będzie marzec?







W lutym udało mi się przeczytać 12 książek (jedna w większości w styczniu jeszcze). Podobają mi się zapowiedzi dla bloga na najbliższy czas :)
OdpowiedzUsuńW lutym wypadła mi sesja, a teraz praktyki zawodowe, więc jestem totalnie zabiegana. Wiele radości sprawiły mnie książki przedpremierowe, ale taki chyba też i jest ich urok :)
Nie wszystkie są dla bloga, ale mam wielką nadzieję, że je zrealizuję.
UsuńU mnie marzec może być ciężki - dużo ważnych spraw do załatwienia, trochę zalatana będę :)
Ubawiłam się tym rozdziałem magisterki, ale to taki śmiech przez łzy, bo ja też muszę swoją ruszyć ;) Niestety sama jakoś nie chce się pisać...
OdpowiedzUsuńMoja statystyka jak zwykle u mnie:)
OdpowiedzUsuńTo dla mnie osiągnięcia kwartalne by były:) Gratuluję wyników i oby marzec pozwolił zrealizować plany :)
OdpowiedzUsuńOj moja magisterka też leży i kwiczy:) Plany bardzo ambitne. Będę trzymać kciuki:)
OdpowiedzUsuńO kurczę, ale u Ciebie ambitnie! U mnie słabiutko, bo tylko 2 przeczytane książki. Zawstydziłaś mnie teraz :) Pozdrawiam cieplutko!
OdpowiedzUsuńNo Kochana trochę poczytałaś :)
OdpowiedzUsuńWidzę, że państwo Minge tez zrobili na Tobie dobre wrażenie :)
Powodzenia w marcu :)
U mnie zdecydowanie gorzej, na razie z braku czasu pożeram książki i owszem ale tylko wzrokiem , choć ciągle do przodu...tylko że żółwim krokiem :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Jeszcze raz ja :)
OdpowiedzUsuńDoczytałam o Katowickich targach i ucieszyłam się. Musze pojechać, szkoda tylko że aż we wrześniu. Lubię gadżety o których mowa w info, często zamieszczam na swoim blogu właśnie takie designe i rękodzieło dla moli książkowych.
Piękny wynik. Przeczytałaś więcej książek w lutym, niż ja od początku roku ! Ale u mnie z czasem niestety kiepsko :/
OdpowiedzUsuńZazdroszczę takich wyników. U mnie w lutym przeczytanych tylko 9 książek.
OdpowiedzUsuńDla mnie kiepsko luty :P Zawiesiłem bloga i zacząłem pisać opowiadania na drugim ;/
OdpowiedzUsuńhttp://destroyed-future.blogspot.com/
Zazdoszczę wyników, bo mój luty prezentował się wyjątkowo żałośnie. Mam nadzieję, że nadrobię to w marcu.
OdpowiedzUsuń